Fundacja dla Zwierząt | www.argos.org.pl

Raport 2006: woj. wielkopolskie

W województwie jest 226 gmin. Ze 188, które udzieliły informacji, 45 nie finansowało działań wobec bezdomnych zwierząt. Na zajęcie się ponad 5 tys. bezdomnych zwierząt wydano ponad 3,8 mln. zł.

Prawo miejscowe

Niewielka część gmin (31) podjęła uchwały o wyłapywaniu bezdomnych zwierząt. W kilku uchwałach zawarto, co rzadko spotykane, wyraźne zobowiązanie gminy do bezterminowego utrzymywania bezdomnych zwierząt (Czarnków, Gniezno, Kaczory, Okonek, Tarnowo Podgórne). Niektóre uchwały wskazują tylko na lokalny punkt zatrzymań a nie schronisko docelowe. Nieaktualne, doraźne postanowienia uchwał nie są potem aktualizowane.

Tak jak wszędzie, gminy chętnie zlecają wyłapywanie lekarzowi weterynarii (bo może on legalnie używać broni Palmera ze środkiem usypiającym) lub straży miejskiej. Wedle rozporządzenia wyłapywać może tylko "podmiot prowadzący działalność gospodarczą", a nie jest nim weterynarz ani straż miejska (Tarnowo Podgórne).

Wyłapywanie

W wielopolsce dominuje jeden podmiot wyłapujący psy z różnych gmin, firma "Vet-Agro" prowadząca też własne schronisko w Jędrzejewie i admninistrująca schroniskiem miejskim Piły (Gładyszewo). Świadczy on usługi wyłapywania dla co najmniej 30 gmin woj. wielkopolskiego.

Wyłapywaniem zajmują się też schroniska, straż miejska oraz organizacje społeczne. Umowę na wyłapywanie zwierząt i zbieranie zwłok zawarł z gmniną Gniezno miejscowy oddział TOZ (ale schronisko w Gnieźnie prowadzi spółka miejska).

Do innych województw wielkopolskie zwierzęta bezdomne trafiają w niewielkim stopniu. W Lipnie wyłapywała dolnośląska firma "Doog" i zwierzęta te trafiły zapewne do umieralni w Nowej Ligocie. Również gmina Rawicz, zlecając wyłapywanie Fundacji "Intergrum", zgotowała swoim zwierzętom zły los.

Do schronisk województwa trafiały zwierzęta z innych województw przez usługi "Vet-Agro" z Jędrzejewa dla gmin woj. dolnośląskiego, lubuskiego i zachodniopomorskiego, a także przez usługi niewielkiego schroniska TOZ w Krotoszynie.

Schroniska

Województwo wielkopolskie wyróżnia się dużą liczbą schronisk, w tym licznymi małymi schroniskami miejskimi. Częściej niż w innych województwach powstają nowe schroniska (także międzygminne) a stare są zamykane (przynajmniej formalnie).

Największe schronisko, poznańskie, przyjmuje zwierzęta tylko z Poznania. Większość schronisk miejskich przyjmuje także zwierzęta z innych gmin, zwłaszcza Krotoszyn, Swarzędz, Oborniki, Września.

Szereg schronisk to uboczna działalność różnych zakładów (Nowy Tomyśl, Koło, Kościan). Co ciekawe, ten ostatni zatwierdzony został przez Inspekcję Wet. jako spełniajcy warunki utrzymywania zwierząt dla celów rozrywkowych.

Liczne są też w województwie gminne punkty przetrzymywania, których status jest słabo uregulowany (Buk, Golina, Granowo, Grodzisk Wlkp., Kłodawa, Krobia, Krzywiń, Margonin, Pleszew, Rakoniewice, Sompolno, Zbąszyń).

Małe gminy woj. wielkopolskiego często radzą sobie niewielkimi ilościami bezdomnych zwierząt bez pomocy specjalnych instytucji, także zlecając opiekę indywidualnym osobom.

 

Liczne małe schroniska województwa wielkopolskiego wykazują dobry wskaźnik opieki, od 5% utraconych (Gniezno) do kilkunastu procent. Także wielkomiejskie schronisko w Poznaniu z wynikiem 14% należy do lepszych w swojej kategorii. Wyższy od średniej krajowej odsetek utraconych mają schroniska prowadzone przez "Vet-Agro" w Jędrzejewie i Pile, a także Leszno, Środa Wlkp., Oborniki i Ostrowo Kościelne.

Ruch zwierząt w ramach licznych małych schronisk i punktów zatrzymań trudno poddaje się nadzorowi, zatem i wiarygodność liczb jakimi dysponujemy jest odpowiednio mniejsza.

Średnie wartości z kilku lat dla schronisk całego województwa mogą wskazywać na powolną poprawę sytuacji.

Gminy woj. wielkopolskiego przeznaczały średnio 753 zł na jedno bezdomne zwierzę (średnia krajowa: 600 zł) i choć kilka województw przeznaczało więcej, to prawdopodobnie w wielkopolsce pieniądze te były lepiej wykorzystywane. W województwie widać współpracę gmin, bo powstają schroniska międzygminne, co w innych województwach pozostaje tylko w sferze postulatów.